Wartości

Llito podróżuje na Księżyc. Bajka dla rodziców dzieci z niepełnosprawnością ruchową

Llito podróżuje na Księżyc. Bajka dla rodziców dzieci z niepełnosprawnością ruchową


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Czasami zapominamy, że dzieci niepełnosprawne są po prostu dziećmi. Etykietowanie innych ze względu na ich stan nie jest ani zdrowe, ani uczciwe. Ale żeby nasze dzieci to zrozumiały, musimy najpierw zrozumieć to sami, dorośli. W tym celu proponujemy historia dla rodziców które pomogą Ci zastanowić się, jak traktujemy dzieci, niezależnie od ich stanu osobistego, fizycznego czy społecznego.

Mamy nadzieję, że zabierzemy Cię na Księżyc z tą historią, podobnie jak Llito, dla którego niepełnosprawność ruchowa twojego najlepszego przyjaciela nie było przeszkodą, żeby go zabrać na przejażdżkę.

Kiedy rano w moje piąte urodziny pojawił się w moim domu ojciec z Llito, moje oczy wypełniły się łzami z radości wreszcie mam w domu.

- Postawię na to konia! - powiedział, skacząc z jednego rogu domu do drugiego.

Tata wyjaśnił mi, że trzeba nadać koniowi bardziej oryginalne imię niż „Caballito”, które brzmiało tak, jakbym nazywał siebie „małym człowiekiem”. Wtedy nazwałem mojego najlepszego przyjaciela. I był bardzo podekscytowany, ponieważ kiedy zacząłem go tak nazywać staliśmy się nierozłączni!

Całe dni chciałem wyjść ze szkoły, aby jak najszybciej wrócić do domu i tym samym pobawić się z Llito. Tak się zaprzyjaźniłyśmy, że mama zaczęła mówić, że nie może spędzać z nim tyle czasu, że musi wyjść i się zaprzyjaźnić. Ale kto chce przyjaciela, jeśli już go ma? Dla mnie i Llito to wystarczyło.

Kiedy pewnego letniego popołudnia, mając już 7 lat, wróciłem do domu po zakupie siana na sąsiednim gospodarstwie, Mama powiedziała mi, że Llito wydawał się zraniony. Pobiegłem tak szybko, aby go sprowadzić, że upadłem na drogę, raniąc się tak bardzo, że już nigdy nie byłem taki sam.

Teraz naprawdę dobrze się bawił w domu! Musiałeś nas zobaczyć. Tam dwóch pacjentów, tak, on w swojej stajni, a ja w moim pokoju.

Na szczęście dla wszystkich Llito nic ważnego się nie działo, właśnie włożył mu w kopyta coś, co utrudniało mu chodzenie; ale gdy tylko weterynarz go złapał, Llito przyszedł zobaczyć mnie przez okno sypialni. I tam, kiedy spałem, zaczynał sapać i czekać, aż pewnego dnia się obudzę.

Dopóki tego nie zrobiłem, obudziłem się.

Obudziłem się, ale nie czułem już palców u nóg, gdy je lizał. Wiem to, ponieważ zobaczyłem jego twarz szukającą moich palców między prześcieradłami. Więc kiedy je podniosłem i zobaczyłem, jak ssie mi nogi, jakby to była jedna z jego ulubionych marchewek, zdałem sobie sprawę z tego wszystkiego. Wiedzieć? Nie jestem głupi.

Ale ja też nie płakałem. To nie jest prawda.

Moja mama mówi, że jestem silna. Myślę, że tak nie jest. Jestem jak każdy, mam najlepsze i najgorsze dni. Ale moje pragnienie marzeń i mój entuzjazm, aby iść dalej i kontynuować zabawę z Llito, czerpanie radości z bycia z nim i robienia rzeczy jak kolejne dziecko, sprawiły, że odłożyłem na bok wszystkie te myśli, aby po prostu skupić się na cieszeniu się z nim.

Pewnej nocy, kiedy lato prawie się skończyło, a dni zaczęły się skracać, mama pozwoliła mi wyjść z Llito, aby zobaczyć gwiazdy. Tata zrobił mi samochód, którym już próbowaliśmy wyjść na zewnątrz. Było bardzo fajnie! Jak w filmach wyścigowych! Chociaż tak, mama nie była zadowolona, ​​że ​​kazałem Llito biegać coraz częściej.

Tej nocy udaliśmy się na Księżyc.

Podróżujemy rakietą. Llito wiedział, że muszę się stamtąd wydostać, więc był moim przewodnikiem, moim partnerem. Był moimi stopami. I prawie przez chwilę mogłem poczuć, jak lecimy rakietą w kierunku wielkiej srebrnej kuli, która towarzyszy nam tam każdej nocy, na plakacie świateł, które daje nam niebo.

Uwielbiałam wiedzieć, że mogę dalej robić wszystko, na co ma ochotę inne dziecko.

Życzę wszystkim zrozumienia, jak rozumiem i jak się czuję. Wiem, że już nigdy nie będę biegał stopami, bo teraz moje stopy należą do Llito.

Dziś bryza wędruje pewnej letniej nocy po przydomowej łące.

Dziś wiem, że mogę ponownie podróżować na Księżyc, kiedy tylko zechcę. Nie ma ograniczeń.

Tylko ja i mój przyjaciel. No cóż, i księżyc! ”.

Możesz przeczytać więcej artykułów podobnych do Llito podróżuje na Księżyc. Bajka dla rodziców dzieci z niepełnosprawnością ruchową, w kategorii Bajki dla dzieci na miejscu.


Wideo: Sztuka dla malucha - Dzień Kota (Czerwiec 2022).


Uwagi:

  1. York

    Jednoznacznie szybka odpowiedź :)

  2. Rashaad

    Popełniasz błąd. Podyskutujmy. Napisz do mnie w PM, porozmawiamy.



Napisać wiadomość